Ostatnio na forum:

>> Najlepsze/ulubione o [...] (300)
>> Nasza mangowa biblio [...] (380)
>> BlackFox (31)
>> Pytanie odnośnie man [...] (38)
>> Wyprzedaż wszystkieg [...] (27)
>> Uwaga!!! (0)
>> Toaru Majutsu no Ind [...] (4)
>> Zbanuj użytkownika p [...] (4085)
>> 20wela (28)
>> Psiostra (3)




Wszystkich odwiedzin: 2391497
Odwiedzin dziś: 640

Spaaaać! - poniedziałek - 13 czerwca 2016


Zieeew... Spać... Ale trzeba napisać aktualkę, bo puhe nie chce...
Nie wiem, co się dzieje. Myślałam, że od piątku będzie spokój, a tu jak nie zawali się, no... może nie wszystko, ale co nieco. Tak więc przepraszam grupowiczów i czekających na mangi, które robię. Natsume jest jak jeden wielki wyrzut sumienia. Może komuś oddam do tłumaczenia, żeby coś się ruszyło. Ktoś chętny? Chyba chaotycznie piszę, ale jak już pisałam: zieeeew...
Hipek, gdzie moje qc? Łóżko mnie wzywa.

A jednak puhe się zebrał:
EuroHayate

Dzisiaj mieliśmy wielki dzień. Polska rozpoczynała swoją przygodę z francuskim Euro meczem z Irlandią Północną. Po pierwszej połowie, po biciu głową w mur, trzeba było coś zmienić. Po zmianie stron stało się. Kuba do Arka, precyzyjny strzał i 1:0! Utrzymaliśmy ten wynik do końca i możemy cieszyć się ze zwycięstwa! Podobnie było dzisiaj u nas, gdzie najpierw tłumacz zagrywał do korektora, następnie korektor do edytora, edytor do qcera, a ten z powrotem do edytora i voila! Gol! Kilka bramek dzisiaj strzeliliśmy, zresztą, zobaczcie sami:




aktualka popełniona w poniedziałek, 13 czerwca 2016 roku, o godzinie 0:12:32 przez Urticę   ||   skomentuj (4)


Dzień dziecka - środa - 1 czerwca 2016


Ktoś jeszcze nie śpi? W nagrodę za czuwanie macie, drogie bachory, kilka świeżutkich rozdziałów. Niech wam na zdrowie wyjdą :)
Wiem, że grzeczne dzieci chodzą wcześnie spać, ale domyślam się, że po prostu mało grzecznych dzieci odwiedza naszą stronkę. A prawda jest taka, że po prostu nie dało się wcześniej zebrać tych wszystkich rozdziałów i jeszcze sprawić, żeby nam manage (takie ustrojstwo do dodawania plików na stronę) działało. Ale koniec końców się udało. Zresztą, kto czyta mangi za dnia, co nie? :)
Dostaliście dzisiaj jakieś prezenty? Ja też nie. Chociaż... Czyżby to był koniec Fuuki? :D




aktualka popełniona w środę, 1 czerwca 2016 roku, o godzinie 21:52:23 przez Urticę   ||   skomentuj (17)


Czemu nikt... - poniedziałek - 23 maja 2016



...mi wczoraj nie powiedział, że mamy wystarczająco dużo rozdziałów, żeby zrobić aktualkę? >:[
No nic, będzie dzisiaj :)
Wczoraj chyba wszyscy cieszyliśmy się słonecznym dniem na łonie natury. Ja zrobiłam sobie małą wycieczkę rowerową (miała być duża, ale montaż bagażnika na rowery zajął kilka godzin więcej niż przeiwdywano). A wracając bulwarami spotkałam starego znajomego. Nie widziałam go przynajmniej trzy lata, bo nie miałam pojęcia, że ma dziecko w tym wieku. Jak ten czas leci...
Podziękujcie Junsu za to, że jako pierwsza oprzytomniała po weekendzie i uświadomiła mi mój błąd obliczeniowy. Bez niej pewnie czekalibyście jeszcze dłużej. Ale na moje usprawiedliwienie: tyle tych rozdziałów w Gunslinger napstrykali, że ciężko się ich doliczyć... ;)




aktualka popełniona w poniedziałek, 23 maja 2016 roku, o godzinie 23:56:47 przez Urticę   ||   skomentuj (33)


Ten tydzień, a właściwie prawie dwa... - niedziela - 15 maja


...były straszne. Musiałem wszystko robić sam - sprzątać, gotować, latać po zakupy, a odpoczywać mi nie dali... W pomaturalnym tygodniu było jeszcze gorzej - lenistwo dopadło każdego, co dziwne, nawet tych, którzy matur nie pisali. :)
Było koszmarnie, a ja jestem niemalże wrakiem człowieka. Wczoraj nawet przysnąłem oglądając odcinek... ostatni taki raz był przy "American Horror Story", choć tam z nudów, a nie zmęczenia. Jakoś nie przemawia do mnie ten serial.
Dzisiaj spotkała mnie miła niespodzianka - po wczorajszej zupie (która miała być sosem xD) nie muszę robić obiadu i mam wolne. Dajana wróciła do świata żywych, ona zrobi (może nie smakowały jej moje obiady? T^T).
A tych w naszym, Hayateńskim, światku również dopadło lenistwo - ostatnio często nas dopada. Przez cały tydzień było cicho, jak makiem zasiał... Puszek zniknął, Rad:a nima, co to będzie... Dopiero dzisiaj się obudzili i rozdziałów wylało jak grzybów po deszczu. Znów trzeba robić na ostatnią chwilę.
Koniec tego narzekania, muszę się też pochwalić! Jako że Junsu daje się wykorzystywać do różnych dziwnych rzeczy (zresztą, sama też je proponuje!), więc postanowiłem założyć "All Genre Ero Tankentai". Będziemy razem poznawać nowe horyzonty ero-mang. Mamy nawet własną pieczątkę. Poszukuję więcej dziewczyn do mojego haremu. :) Jedynym minusem jest to, że jestem zmuszany do yaoi. Yaoi to też ero-manga, też sztuka, a sztuka kiedyś cię znajdzie, w najmniej oczekiwanym momencie, w ciemnej uliczce lub na ciemnym forum. Wiecie, że nie każde yaoi jest straszne? ...i nie każda yaoistka jest zła? o.o
Jakiś czas temu zacząłem oglądać anime, które zmotywowało mnie do założenia tej grupy i zaraziło pewnym fetyszem głównego bohatera... który wywołała pewna yaoistka...
Aff! Koniec tego, bo zaraz zacznę chwalić yaoi i yaoistki, a tego bym nie chciał! Łapcie rozdziały. :)




aktualka popełniona w niedzielę, 15 maja 2016 roku, o godzinie 22:40:40 przez Hipka   ||   skomentuj (9)


Tak właściwie... - niedziela - 8 maja 2016


...to wpadłam tylko napisać newsa i wrzucić rozdziały, bo... po tygodniu postu na internecie o prędkości 0,2 nareszcie mam 6 mega! Więc muszę czym prędzej ponadrabiać oglądanie anime.
T.T ten tydzień to była udręka, ale już jest dobrze. Każde otwarcie strony to była droga przez mękę, każde odświeżenie to niepewność, czy znowu nie okaże się, że jestem offline... Ale zaciskałam zęby i oświeżałam... Ale niczego online nie dało się obejrzeć, ani niczego ściągnąć (nawet pdfów). Horror. Z tego wszystkie zrobiłam nawet coś pożytecznego do pracy...

A w grupie jakieś takie ożywienie daje się wyczuć. Czują powiew lata i wolności, więc... robią rozdziały mang (?). A może to po prostu zwyczajna próba popisywania się przed nowymi Hayatenkami? Nie oceniam, ważne, że rozdziały są :)



Gif jest z Koukai no Rinne.

aktualka popełniona w niedzielę, 8 maja 2016 roku, o godzinie 22:48:30 przez Urticę   ||   skomentuj (52)


Poruszające historie... - niedziela - 1 maja 2016


...i zaskakujące zwroty akcji to co najbardziej sobie cenię w dobrej lekturze. W mandze takiej w sam raz na piękny, niedzielny wieczór, podczas majówki. Takie właśnie mangi dzisiaj prezentujemy.
Co prawda, nie każda z nich jest głęboka i zaskakująca... niektóre są niezwykle przewidywalne, a ich fabuła zadziwia tym, że tak daleko się rozwinęła. Nasz zaginiony edytor odkopał właśnie jedną z takich mang. Sebil wraca z zaświatów, a wraz z nim nowy rozdział Wojowniczych Jędz. Co prawda nie jest to długa lektura, bo rozdział króciutki, ale na pewno dla niektórych będzie milusia. W najnowszym rozdziale więcej cycków, a kolejne już w produkcji! Znaczy rozdziały, nie cycki. :v
Troszkę ponarzekałem, ale fabułą tej mangi tak naprawdę nie wydaje się być najgorsza. Po prostu akurat ją tłumaczyłem, a gdy skończę to pisać to pójdę dalej tłumaczyć. Jak ja nie lubię przekładów TokyoPopu. Mangę mogę szczerze polecić tym, którzy lubią gorącą akcję.
Mnie za to miło zaskoczył powrót niezwykłej aktywności Urtiki (że też ona daje radę!), która przygotowała nam tyle rozdziałów Fuuki! Podoba mi się ta manga. Nie wiem nawet dlaczego, ale podoba. Ostatnie rozdziały są nieco smutne, co nie? Mam nadzieję, że rozwinie się tak jakbym chciał i... a, nie, to nie ten temat.


Tymczasem wracam do tłumaczenia, bo po zaledwie pół roku edytor dogonił tłumacza.




aktualka popełniona w niedzielę, 1 maja 2016 roku, o godzinie 23:22:36 przez Hipka   ||   skomentuj (7)


Kojarzycie to uczucie... - niedziela - 24 kwietnia 2016


...gdy świat jest jakiś taki ponury, taki strasznie nijaki i całkowicie nagle zostajemy zaskoczeni czymś miłym?
Ja je ostatnio poznałem. Uderzyły w nas nagle, jak tsunami, nasze 2 nowe Hayatenki Postanowiły podbić forum! Udało im się nawet więcej, popchnęły jakieś projekty do przodu, a to powinna być wspaniała nowina i dla was - czytelników. :)

Oprócz tego, wszędzie czuć wiosnę. Jedni się zauroczają i postanawiają coś z tym zrobić (dasz radę!), inni znajdują nową radość w starych hobby, niektórzy przeżywają drugą młodość, a ja? Ja robię hentaie i demoralizuję młodzież (Viva la Junsu), choć czasem się zastanawiam, czy to ja demoralizuję ją, czy ona mnie? W dodatku rozrosła mi się też rodzina, nasza druga najmłodsza stażem Hayatenka postanowiła zostać moją siostrzyczką (czy to ten sławny friendzone?). Sprzedałem się tanio... obiecała mnie karmić i się mną opiekować. Kto by się nie oddał?
Jest jeszcze ta specjalna grupa... ta, która nie cieszy się wiosną - naszi maturzyści! Im podobno nie jest wcale do śmiechu i muszą uczyć się WOSu po nocach. Ciekawi mnie ilu z naszych czytelników zalicza się do tej właśnie kategorii. Połamania nóg!
Malutki falstart z tymi życzeniami, ale później pewnie zapomnę.
Koniec tego monologu, bo lista dzisiejszych rozdziałów wcale nie jest mała, ani skromna. Mamy coś dla każdego. Hentaie też mamy - ostatnio mówiłem, że będziemy mieli!





aktualka popełniona w niedzielę, 24 kwietnia 2016 roku, o godzinie 10:00:22 przez Hipka   ||   skomentuj (8)


Małe co nieco - niedziela - 17 kwietnia 2016



Ponieważ w tym tygodniu w końcu był Pyrkon... Prawda, że już był? Rozmowy o nim toczyły się od tak dawna, że już kilka razy wydawało mi się, iż na pewno się już odbył. No nieważne. W każdym razie ze względu na Pyrkon wybaczam łaskawie niską aktywność grupowiczów. Ale za to przyszły tydzień ktoś inny sponsoruje ;) Bo nie dość, że zjeżdżają moi rodzice, to babcia ma chyba 90 urodziny, w niedzielę mam ważne zebranie, a w międzyczasie jest nalot cyrku, który trzeba oprotestować.

Tak więc... Liczę na was, Hayateńczycy. Nie dajcie zatonąć naszemu ukochanemu Titanicowi.




aktualka popełniona w niedzielę, 17 kwietnia 2016 roku, o godzinie 21:21:34 przez Urticę   ||   skomentuj (9)


Ostatni tydzień... - poniedziałek - 11 kwietnia 2016


...a właściwie dwa, spędziłem chorując. Były to najnudniejsze tygodnie mojego nudnego życia. Nic się nie działo! A przynajmniej takie miałem wrażenie. Budziłem się z rana, byłem zmęczony i brałem leki, wieczorem brałem leki i szedłem spać - nie wiem co się działo w międzyczasie, pewnie nic ważnego... czas mi po prostu znikał! T^T

Dzisiaj wreszcie prawie wyzdrowiałem, a kilka dni temu, za pomocą kilku magicznych eliksirów, zwanych kawą, nawet udało mi się zrobić coś pożytecznego.

No, ale przejdźmy do sedna... jako że dziś prawie wyzdrowiałem to zacząłem zwracać uwagę na otoczenie. Wiecie, że mojej siostry od 2 dni niema w domu? Wyjechała! A od kilku dni są były problemy z ustawieniem mojego brata do pionu - miał dziś rozmowę i chodzi jak w zegarku. Zauważyłem też, że posprzątałem w pokoju, a to coś dziwnego. Musiałem czuć się naprawdę źle... ale nie tylko to zauważyłem, wiecie, że na Hayate dawno nie było hentaia? Co to za aktualki bez hentaiów? Ostatnio hentai wydaliśmy 9 lutego... to ponad miesiąc, to boli. Trzeba to zmienić!

No, ale nie teraz... dalej jestem osowiały i zmęczony z powodu choroby. Może jutro...



aktualka popełniona w poniedziałek, 11 kwietnia 2016 roku, o godzinie 0:48:14 przez Hipka   ||   skomentuj (5)


Dzisiaj jestem... - niedziela - 3 kwietnia 2016


...w dobrym humorze (chociaż nie ma bez, ale jest słoneczko), więc wrzucę to co mamy :)
Kończymy tom Dreamlanda, a dowcipny autor, żebyście obgryzali paznokcie z niepewności, postanowił, że teraz przejdzie do innej części świata, innej historii i o tym, co się dalej wydarzyło dowiecie się za dwa tomy. Hahaha! :) Ech, ten dręczyciel.
A słyszeliście, że będzie kontynuacja anime Natsume Yuujinchou? Już się nie mogę doczekać. Trzeba dogonić mangę czym prędzej!




aktualka popełniona w niedzielę, 3 kwietnia 2016 roku, o godzinie 13:42:26 przez Urticę   ||   skomentuj (5)


Ale jaja... - niedziela - 27 marca 2016


...były smaczne. Miałam je w dwóch postaciach tak właściwie. Jedne w sosie śmietanowo-majonezowym, z poszatkowanym ogórkiem kiszonym i papryką, drugie za to cudo: nadziane pieczarkami przysmażonymi z cebulką, posmarowane majonezem i posypane startym żółtkiem - cały rok na nie czekam...
A na deser bezy. Niestety nie torciki bezowe z bitą śmietaną (bo maszyna była już umyta, a najwyraźniej tylko ja kupuję bezy na te święta...), ale takie drobne z orzechami. Nawet smaczne. Jestem już po trzeciej kawie. Na jedną kawę starcza 5 takich bezików.
Do tego jeszcze sałatka caprese... Też nasz klasyk świąteczny.

Niby niewiele a człowiek się najadł, że ciężko się ruszyć. Ktoś coś powie, co jadł i mi narobi smaka? :)

Ponieważ nie ruszyłam palcem przygotowując dzisiejsze potrawy, miałam sporo czasu na robienie rozdziałów. Niestety chyba inni w ekipie nie mają czasu na zrobienie części z nich qc... Może do jutra dorzucimy coś jeszcze. W końcu jutro też święto.




aktualka popełniona w niedzielę, 27 marca 2016 roku, o godzinie 23:05:04 przez Urticę   ||   skomentuj (2)